30.V.2010 – 12.VIII.2020
veteran (stud dog )

mother: Schamayra’s Corri Cocorosie
father: Armani Patland II
Diora dostałam w 2015 r „w spadku” od właściciela, kolegi, który wyjeżdżał zagranicę, nie mógł zabrać szpica ze sobą a ja zgodziłam sie wziąć go do siebie bo mi było szkoda gdyby szpicek trafił kolejny raz w nieodpowiednie ręce bo u swojego opiekuna nie miał łatwego i miłego życia. U mnie mieszkała jego siostra miotowa – Dracena a ja miałam sentyment do tych szczeniaków. To był już dojrzały samiec, z ugruntowanym, twardym charakterem, który niestety żeby przeżyć musiał zdobywać jedzenie dlatego u mnie nie mógł biegać razem z innymi szpicami bo polował na koty, kozy, rzucał się na moje szpice. Do swojego opiekuna był bardzo przyjazny i zupełnie nieagresywny. Więc miał dla siebie bardzo duży wybieg i kojec do którego był zamykany dość rzadko. Chudy ze zniszczonym futrem wprost rzucał się na miskę z jedzeniem, widać było, że jest wyniszczony trybem życia jakie prowadził wcześniej. Trochę udało mi się wyprowadzić go na prostą, poprawił się, przytył ale mimo dużo większych porcji jedzenia jakie dostawał do końca życia był bardzo szczupły. Nie żył długo, był u mnie raptem 5 lat i zmarł nagle,byłam u niego późnym popołudniem i wszystko było ok, skakał, cieszył się, szukał u mnie jakiegoś smaczka a kolacji już nie doczekał.
Jeden raz został ojcem, z moją szpicką Zuzią miał szczeniaki – miot na literę „K” właśnie ten z którego wrócił do mnie jego syn – Koktail.



