Moje zwierzęta

Od dziecka bardzo lubiłam różne zwierzaki, najbardziej ciągnęło mnie do psów i koni, dopiero jak byłam pełnoletnia pokochałam także koty. A w naszym domu od zawsze był jakiś pies i kot. Pierwszym psem w naszym domu, którego dobrze pamiętam ( miałam 11 lat) był niewielki mieszaniec bardzo kudłaty o beżowym umaszczeniu, którego nazwałam Amor. I zgodnie ze swoim imieniem był bardzo kochliwy. Ile ja się naszukałam tego psiego amanta po osiedlu to nie zliczę ale to były lata 90-te więc było dużo bezpieczniej niż dzisiaj. Po Amorku, który żył 18 lat nastał czas owczarka niemieckiego Hektora bo zawsze lubiłam duże psy. Byłam już osobą pracującą więc w wolnym czasie chodziłam z Hektorem na szkolenia, uczyłam go różnych rzeczy, jeździłam z nim do stajni gdzie poznał się z końmi, był bardzo mądrym i posłusznym psem. Pracowałam na SGGW w Klinice Małych Zwierząt i stamtąd przywlokłam do domu swojego pierwszego kota, malutkiego łaciatego kociaka, który mnie po prostu zaczarował, oczarował i skradł moje serce od pierwszego spojrzenia. Trafił tam bo ktoś go znalazł i oddał do Kliniki. Oczywiście kot dostał imię takie jak wyglądał czyli Łatek. Oj z niego to była dopiero kocia osobowość, niesamowity był i od Łatka zaczęła się moja wielka miłość do kotów. Mój Hektorek kochał biegać, uwielbiał przebywać na świeżym powietrzu i dla niego i Łatka przeniosłam się z miasta na wieś, do gospodarstwa po moich dziadkach do którego jeździliśmy z rodzicami na weekendy. A tam spełniałam swoje kolejne marzenie a mianowicie zakupiłam konia. No nie był to duży koń ale konik Polski odkupiony z SGGW, uczelnianej stajni, chora na dychawice klaczka- Hana. Hana potrafiła chodzić w bryczce i pod siodłem ale z powodu swojej choroby nie bardzo chciała tak pracować dlatego bardzo rzadko na niej jeździłam a jeszcze rzadziej używałam w bryczce. Jej zdrowie pogarszało się zwłaszcza , ze nie była już młoda jak ją wykupiłam. Ale dotrwała kiedy kupiłam własne gospodarstwo i się do niego przeprowadziłam razem z Haną, Łatkiem i jeszcze kilkoma kotami, Hektorem i przygarniętym mieszańcem, suczką – Azą. Nie zdążyłam Azy wykastrować więc doczekałam się od niej i Hektora dwóch fajnych psiaków, mieszańców ( Hultaj i Kiler), którzy oczywiście zostali ze mną. Na nowym gospodarstwie nareszcie mogłam spełniać do woli a raczej zdrowego rozsądku swoje marzenia o posiadaniu psów, kotów, koni i innych zwierzaków. Cdn…...

Łatek

© 2026 Magforce