Moja przygoda z tymi cudnymi przeżuwaczami zaczęła sie w 2011 r, dostałam od kolegi dorosłą białą kozę – Magdę, która w kolejnym roku urodziła mi brązową kózkę, nazwałam ją Gwiazdka bo miała białą nierówna plamke miedzy rogami i wiadomo było, że u mnie zostanie. Gwiazdka była bardzo mleczna tak jak jej matka, dawała mleko nawet jak nie była kryta co rok. Po Gwiazdce została mi urodzona w 2023 r. biała kózka – Łatka. Niestety Gwiazdka odeszła w dwa dni po porodzie więc Łatka była karmiona przeze mnie z butelki i oczywiście została. Żeby nie było jej samej smutno dokupiłam w tym samym wieku co Łatka kózke od zaprzyjaźnionej koleżanki, z racji umaszczenia kózka dostała na imię Sarenka. I tak Łatka i Sarenka zostały przyjaciółkami i wszędzie chodzą razem a z nimi kuc – Koniczynka.


